LET’S TALK ABOUT DEPECHE MODE

Od razu zaznaczę, żeby nie było niedomówień: tak, do Depeche Mode wróciłam ze względu na wieść o śmierci Andy’ego Fletchera (współzałożyciel zespołu, basista i klawiszowiec). Smutna to wieść, bo po pierwsze zawsze szkoda ludzi, jak umierają… Oby się odnalazł za drugą stroną zasłony, cokolwiek tam jest… Po drugie, Fletcher był w wieku moich rodziców, więc […]

Reklama

TAKIE TAM: LEPROUS, PISANIE O ULUBIONYCH RZECZACH, FANOWSKIE „BAŃKI”

Nieraz na blogu dawałam wyraz swojej dużej sympatii dla norweskiego zespołu Leprous. Albo nie, wróć. Słowa „duża sympatia” są jednak lekkim niedopowiedzeniem. Czas chyba przyjąć na klatę niedawne słowa znajomego i pogodzić się z myślą, że jestem ich fanboyem ^_^” A mimo to nie byłam w stanie napisać niczego o ich najnowszym albumie „Aphelion” (premiera: […]

LET’S TALK ABOUT GAZELLE TWIN

Być może kojarzycie pseudonim „Gazelle Twin” z piosenek do gry Cyberpunk 2077, z utworu do serialu „The Walking Dead”, lub z soundtracku do filmu „Nocturne” (2020). Być może jesteście jej fanami od czasu debiutu w 2011 roku. A może te dwa słowa nic wam nie mówią. Bez względu na to, do której grupy należycie… Wiedzcie, […]

LET’S TALK ABOUT THE SMITHS

[26 marca 2020] Nie służy mi ta cała kwarantanna. Czuję się mega zmęczona, wszystko, co piszę, wydaje mi się głupie… A na dodatek, w głowie cały czas brzęczy mi muzyka The Smiths i nie chce wyjść. To mógłby być początek długiego i analitycznego tekstu, ale nie tym razem. Przyznam się, że nie bardzo się czuję […]

LET’S TALK ABOUT LANA DEL REY

[…]Lana zawsze tworzyła piękne portrety emocjonalne, jednak przedstawione w nich bohaterki mimo wszystko były dość zrezygnowane, zamknięte w swoim świecie. Zdawały się lecieć na fali tego, co przyniesie im życie, najczęściej w postaci narkotyków i pięknych, łamiących serce mężczyzn.** A na Lust for Life pojawiło się światło. Tak jakby ktoś nagle otworzył oczy i dostrzegł coś poza sobą i swoimi własnymi uczuciami.[…]

LET’S TALK ABOUT TOOL

[11 sierpnia 2019] Tool jest dla mnie jak… krówki*. Pierwsze wrażenie po otworzeniu paczki jest znakomite: organiczna, orientalizująca perkusja i ciekawy bas, niskie gitary… Te składniki muzyczne są równocześnie interesujące i przyjemnie znajome, sprawiają radość mojemu mózgowi. Po trzech (cukierkach) piosenkach jednak zaczynam się czuć dziwnie, nie do końca dobrze. Gitarzysta zdaje się nigdy nie […]