Zielone Wzgórze czy Zielone Szczyty? O dwóch przekładach Anne of Green Gables

„Zabiłam Anię, zburzyłam Zielone Wzgórze i pozbawiłam je pokoiku na facjatce”. Tymi dość dramatycznymi słowy pani Anna Bańkowska opisuje we wstępie swoje tłumaczenie klasycznej powieści L. M. Montgomery, opatrzone zupełnie nowym tytułem Anne z Zielonych Szczytów. O co chodzi z Zielonymi Szczytami i dlaczego nie mogło zostać Wzgórze, które wszyscy znają i kochają? O tym rozpisuje […]

Reklama

ROZKMINY O (NIE)STARZENIU SIĘ

[treścioostrzeżenie: trochę bardziej osobiście i chaotycznie niż zwykle, chyba] W tym roku bardzo wielu z moich kolegów i przyjaciółek kończy trzydzieści lat. Nie jestem do końca pewna, czemu utarło się, że akurat 30 to TA STRASZNA GRANICA – w tej chwili wyniki googlowania starają się mnie raczej przekonać, że nie ma się absolutnie czego obawiać. […]