RAPORT Z PRZESŁUCHANIA – BAṢNIA „IN PARTS MESSED UP”

Zanim przejdę do głównego tematu, mam do was takie małe pytanie: czy u was też upały oznaczają soniczną wojnę na muzykę z sąsiadami? W moim obecnym miejscu zamieszkania miały już miejsce naprawdę dziwne rzeczy: od sąsiadki puszczającej w kółko „Baby” Biebera – i mam tu na myśli CODZIENNIE PO PARĘ GODZIN W KÓŁKO – aż do wizyty ochroniarza u nas, gdy trochę za bardzo się wczuliśmy z chłopakiem w karaoke. W tej chwili właśnie ktoś z podwórka postanowił uraczyć cały blok soundcloud rapem… I choć najczęściej staram się takie rzeczy ignorować, no bo każdy ma prawo pohałasować od czasu do czasu, to jednak tym razem nie wytrzymałam. Poleciała muzyczna tarcza.

(Wiem, nie ma się czym chwalić. Ale nie żałuję.)

I dziś chciałabym napisać właśnie o tej tarczy. Został nią album „In Parts Messed Up”, wydany miesiąc temu przez gotycko/alternatywny zespół z Warszawy, baṣnia.

W pewnym sensie „In Parts Messed Up” pasuje do dzisiejszego dnia podwójnie: nie tylko jako element anegdoty, ale też poprzez taką warstwę meta-tematyczną. Jak można się dowiedzieć z wywiadu z wokalistką i liderką zespołu[1], ten album jest o poszukiwaniu siebie, miłości i szczęścia. Poszukiwania te zaprowadziły Baśnię do Szwecji, kraju, do którego od dawna ma olbrzymi sentyment. I z tego, co wiem, skończyły się dobrze 😀 Można więc ten album potraktować jako osobistą opowieść, ale… Ale gdzieś po głowie cały czas mi krąży ta myśl, że wkrótce jakieś jej elementy mogą stać się udziałem nas wszystkich, niezależnie od sentymentów czy nawet chęci. Skandynawia jako region północny wydaje się stosunkowo dobrym kierunkiem imigracji klimatycznych, zwłaszcza że kraje tego regionu traktują kryzys dość poważnie[2]… Więc kto wie, ile osób w ciągu najbliższych lat zrobi swoje własne „Run North”, tak jak w pierwszym utworze albumu? I ile osób już teraz ma koszmary o świecie samych oceanów, ognia i czerwonego nieba, podobne do wizji przedstawionej w utworze „Waterfalls”?

Większość utworów jednak faktycznie skupia się na bardziej personalnych, introspektywnych odczuciach. Bardzo podoba mi się układ płyty: od utworów smutnych i pełnych tęsknoty do nadziei na lepsze – czy też przynajmniej szczęśliwe – jutro. Z moich faworytów tekstowych muszę wymienić „Sisters in Us”, gorączkowy utwór w stylu klasycznego goth, w którym Baśnia sięga głosem w niziny pokrewne Siouxsie. Siostrzeństwo to trudny temat na piosenki i wiersze, łatwo go pchnąć w pretensjonalność albo fałszywy girlbossing, ale „Sisters in Us” wypada autentycznie i naprawdę dodaje otuchy. Bardzo ciekawym zabiegiem jest też połączenie trzech języków w singlu „Run North” – brzmi to intrygująco i symbolicznie, nawet jeśli mój mózg trochę się zepsuł próbując doszukać się znaczenia w szwedzkim.

Jeśli zaś chodzi o warstwę muzyczną… Trochę mi z tym niewygodnie, ale muszę tutaj uciec się do porównania z debiutem, by dobrze wyjaśnić moje odczucia. Pierwsza płyta baṣni[3] jest wypełniona gorączkową energią, a znakomita większość piosenek ma taneczny, wręcz frenetyczny charakter. „In Parts Messed Up” niby brzmi tak samo: ten sam wokal, ci sami muzycy, brzmienie instrumentów też nie zmieniło się jakoś znacząco… Ale jednak wydaje mi się, że energia całości jest zupełnie inna. Może nieco mniej efektowna, bo nie ma tu takich ciągów „do tańczenia i śpiewania”, jak na debiucie, ale wcale nie gorsza. Powiedziałabym, że nastrój muzyczny jest bardziej rozmarzony, atmosferyczny… Wytwarza podobne odczucia, co przy słuchaniu shoegaze’u. Nie chodzi o to, że muzyka jest to shoegaze’owa, po prostu podobnie to odbieram, jako takie zanurzenie się w dźwiękach.

Ale jest też wiele momentów, w których różne motywy i melodie zbiegają się w momenty niesamowitej satysfakcji. Na przykład końcowa wokaliza w utworze „Photographs”… Wow, aż ciarki przechodzą. Albo refren tytułowego utwory, „In Parts Messed Up”, no przepiękne to jest po prostu. Nie pamiętam takich momentów z debiutu, tam raczej utwory miały dość stabilną dynamikę. Oba rodzaje kompozycji mają swoje zalety – piosenki z debiutanckiego krążka śpiewałam po trzech przesłuchaniach, tym razem jest z tym nieco trudniej… również dlatego, że wokalne partie są trochę bardziej skomplikowane. Ale te momenty z ciarkami zdecydowanie wynagradzają takie trudności 🙂

Przy okazji wspomnę, że na „In Parts Messed Up” strasznie podoba mi się bas Łukasza Zaorskiego-Sikory. Wszyscy instrumentaliści grają świetnie, żeby nie było! Ale jak bas wychodzi naprzód, to jest taki… Nie wiem, nasycony? Mięsisty? Bogowie, dopomóżcie wszystkim próbującym opisywać muzykę, haha. W każdym razie wywołuje we mnie uczucie muzycznej satysfakcji.

Wiem, że w natłoku cotygodniowych premier muzycznych można dostać uczucia przesytu i wyłączyć się na polecenia… Sama miewam tak bardzo często. Ale jeśli lubicie klimaty rockowe, gotyckie i/lub alternatywne, to zachęcam do przyjrzenia się płycie baṣni. To płyta dla zakochanych i dla tych poszukujących miłości, dla smutnych i zmęczonych (a kto nie jest w tych czasach smutny i zmęczony, przynajmniej od czasu do czasu…) dla niepoprawnych romantyków i wielbicielek dobrych brzmień.

Jako tarcza przeciwko muzycznym zakusom sąsiadów też się sprawdza znakomicie – z tego, co nasłuchuję, uznali wyższość moich dźwięków. Albo po prostu włożyli słuchawki.

PS. Na zdjęciu jest widoczny mój egzemplarz. Wybaczcie jakość ziemniaka, ale mój telefon uznał, że muszę wybrać między ostrością a kolorystyką… A i tak nie wyszło, jak powinno, dopiero na komputerze to widzę. Wrzucę pod spodem link do bandcampa[4], to zobaczycie, jak ta okładka wygląda tak naprawdę.

PS2. Kojarzycie last.fm, takie miejsce zapomniane przez 90% Internetu? No to właśnie tam dostałam niedawno komentarz do swojego profilu, że mam fajny gust, bo słucham baṣni. I to chyba z zagranicy, sądząc po języku (angielskim) i godzinach scrobblowania (albo inna strefa czasowa, albo ostra bezsenność). To było bardzo niespodziewane i miłe ❤

[1] https://issuu.com/womenofnoise/docs/zine_for_issuu, str. 62.
[2] https://www.statista.com/statistics/266138/climate-change-the-countries-with-the-highest-achievements/
[3] https://www.facebook.com/19czwartych/photos/a.126812045343264/229035151787619/
[4] https://basnia.bandcamp.com/album/in-parts-messed-up

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s