MUZYCZNIE I AKADEMICKO #05

[kwiecień-maj-czerwiec 2020]

Fernando Orejuela, Stephanie Shonekan, Alison Martin 🎓Black Lives Matter & Music: Documenting Contemporary Culture🎓

Do niedzieli w szeroko pojętym Internecie trwa akcja „amplify melanated voices”. Chodzi w niej o rozpowszechnianie treści tworzonych przez kolorowych autorów, by do opinii publicznej dotarł ich głos, nieprzetworzony przez biały mainstream.

W dziedzinie muzycznej wcale nie jest to bardzo proste. Jak szukam tekstów, które mówiłyby o protestach, muzyce i Black Lives Matter, wyskakują mi albo artykuły sprzed paru lat, albo… pisane przez białych. Albo nie są podpisane nazwiskiem, co też jest dość wymowne. Powiedziałabym coś złośliwego, ale cóż, nie mam w tym wypadku za wielkich uprawnień do złośliwości.

W każdym razie w ramach takiego MUZYCZNIE I AKADEMICKO myślę, że warto przyjrzeć się poniższemu panelowi o Black Lives Matter, muzyce, edukacji i wielu innych rzeczach. Jest to dość długie, i jeśli ktoś woli poświęcić ten czas na przykład na protesty, to jest to zrozumiałe. Ale też warto wiedzieć, że takie materiały istnieją i że można się z nich sporo dowiedzieć na różne ważne tematy, wykraczające poza sferę samej muzyki.

🎓The “Manic Pixie Dream Girl of the Synth-Pop World” and Her “Baby Doll Lisp.” Grimes and the Disabling Logics of the Feminization and Infantilization of Lisping🎓 Jessica A. Holmes

Za przydługim tytułem kryje się ciekawa i wieloaspektowa analiza… seplenienia Grimes. To z pewnością nie jest typowy punkt wyjścia do rozważań okołomuzycznych, ale tym bardziej warto prześledzić tok rozumowania Holmes o wpływie seplenienia na postrzeganie Grimes jako piosenkarki i artystki, zarówno tym pozytywnym – „omg, ona jest taka urocza i autentyczna” – jak i tym… mniej pozytywnym (fetyszyzacja, a nawet otwarta wrogość). Autorka artykułu nie stroni od przytaczania teorii feministycznych, sięga też po metodologie studiów nad niepełnosprawnością (disability studies), co pokazuje, jak wiele ciekawych rzeczy można włączyć w akademickie pisanie o muzyce. A ludzie mówią, że pisanie o muzyce to tańczenie o architekturze. Jak widać niektórym świetnie to wychodzi 😀

Co ciekawe, bez tego artykułu w życiu bym nie zwróciła uwagi na ten aspekt wokalu… A raczej, zwróciłabym, ale nie utożsamiłabym tego z seplenieniem jako wadą wymowy. Zastanawiam się, czy to kwestia nieprzyzwyczajenia (sama idea sepleniącego wokalisty wydaje mi się dość abstrakcyjna), czy też tego, że w obcym języku ciężej wychwycić, co jest nieprawidłowością, a co akcentem, czy też osobistym „quirkiem” 🤔 Tym bardziej, że – jak zwraca uwagę sama Holmes – dźwięki uznawane w jednym języku za seplenienie, w innym mogą być uznawane za całkiem normatywne. Hiszpański z Meksyku brzmi dla mnie dużo „wyraźniej” niż hiszpański z Hiszpanii, a przecież to wciąż jest ten sam język… tylko że inaczej wymawiają „s”. Z kolei hiszpański z Argentyny jest pełen „sz” (w miejscach, gdzie w normalnym hiszpańskim wymawianoby „j”…) i brzmi absolutnie kosmicznie. A mówią, że to polski jest szeleszczącym językiem…

https://online.ucpress.edu/jpms/article/31/1/131/51027/The-Manic-Pixie-Dream-Girl-of-the-Synth-Pop-World

🎓Now We Want Our Funk Cut: Janelle Monáe’s Neo-Afrofuturism🎓 Daylanne K. English i Alvin Kim

Bardzo ciekawy artykuł, który rozkłada na czynniki pierwsze twórczość muzyczną Janelle Monáe do 2013 roku. Słowa kluczowe: cyborgi, androidy, czarne ciała, afrofuturyzm i funk. Interesująca lektura, nie męczy za bardzo językowo, tak więc mogę polecić ze szczerego serduszka, zarówno w aspekcie studiów muzycznych jak i science-fiction.

(Off-topic: posłuchałam sobie debiutanckiej EP-ki Monáe, „Metropolis: Suite I” i mmm… To naprawdę dobrze brzmi. Jednocześnie klasycznie i „pozaczasowo”. Trochę szkoda, że „Dirty Computer” przybrało inną estetykę, ale cóż. Pozostają mi jeszcze dwie pierwsze płyty do przesłuchania, może będą bardziej jak „Metropolis”. Albo zupełnie inne, ale też fajne. Tak czy siak, naprawdę warto śledzić, co tam Monáe tworzy. Cieszę się, że w końcu się przemogłam i zaczęłam się z nią zapoznawać).

https://muse.jhu.edu/article/528301

🎓How Pop Music Broke the Gender Binary🎓 Sasha Geffen

Z jednej strony, tekst zawiera wiele ciekawych informacji na temat początków popu. Zwłaszcza pod kątem queer studies, ale nie tylko – przedstawione tu fakty powinny zainteresować wszystkich wielbicieli muzyki. Bardzo doceniam przypomnienie, że binaryzm płci kulturowych to tylko konstrukt i pokazanie, jak łatwo się ten konstrukt sypie przy kontaktach ze sztuką/muzyką.
Z drugiej strony, dość oczywiste zaangażowanie Geffen chyba trochę szkodzi artykułowi… Lubię emocjonalne pisanie, ale w tym konkretnym przypadku nie wiem, czy w paru fragmentach nie przydałaby się mocniejsza redakcja. Kwestia kastratów na przykład wyszła tu troszkę niefajnie IMO. Ale może to tylko mój subiektywny odbiór…
Tak czy siak, na pewno warto przeczytać. https://www.theparisreview.org/blog/2020/04/16/how-pop-music-broke-the-gender-binary/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s